Menu

Bądź sobą!

Coś o mnie, coś o szczęściu, codzienności

Powrót z książką "Obudź się!"

olaksnddh

Cześć i czołem, kluski z rosołem!

Trochę się u mnie zmieniło.

Choroba bliskiej mi osoby, inne spojrzenie na czas;na ten rok, zaczynam szkolenie w pracy, czasami za dużo się denerwuję i mocno potrzebuję w tych chwilach Boga.

Jak każdy z nas rozmyślałam i rozmyślam o śmierci, ba gdy byłam mała nawet panicznie się jej bałam i może czasem nadal boję się jej, jak mała dziewczynka z przed lat?

Gdy tak siedziałam i czułam bezradność, gdy tak w duszy dziękowałam, że jeszcze jestem młoda, że jeszcze mam dużo czasu... gdy tak bardzo chciałabym dojrzeć do straty, do nieznanego, a czasami wydaje mi się to zdecydowanym absurdem.

Miewam różne myśli. Bywa, że się gubię i wiem, że Bóg gdzieś tam jest, ale to należy w mojej kwestii, czy chcę się do Niego bardziej zbliżyć.

Inne spojrzenie na czas... właśnie się pojawiło, gdy widziałam cierpienie osoby, którą kocham. Ta osoba zbliża się ku śmierci, a mi otworzyły się oczy.

Mój czas jest ograniczony i naprawdę nie ma co marnować ani jednego dnia. Chcę kilka rzeczy dokonać, chcę budzić się codziennie szczęśliwa, a zegar nie stanie na skargi chociażby całego świata.

Pragnę przeżyć młody wiek, średni czy też  stary na 100%. Oczywiście pamiętam o tym, że to tylko ciało umiera, ale wszyscy mamy tu przede wszystkim test naszych wartości, starań, a przede wszystkim test poświęceń w imię miłości.

Przechodzę już do tego, co fajnego mi się odkryło i czym chcę się z wami dzielić. Wybaczcie mój brak systematyczności, niedociągnięcia na tym blogu...  ten Nowy Rok mam nadzieję będzie bardziej klarowny i słowny ; ) Chcę opisywać Wam moje eksperymenty, obserwacje, wnioski i doświadczenia związane z książką "Obudź się!".

Moja nowa lektura na samym początku nawiązuje do sztuki prawidłowego oddechu. Tak wiem, każdy umie oddychać bo inaczej by nie żył : D ALE oddychamy zbyt płytko przy czym nie dotleniamy mózgu w wystarczającej ilości.

4 razy dziennie robię sobie sesję głębokiego oddechu. Jedna taka sesja powinna trwać około trzech minut (ja po prostu robię 3 powtórzenia).

Sesja nazywa się 5-6-7.
Dlaczego tak?

Na początku skupiamy się na 5 solidnych wdechach, następnie przez 6 sekund nie oddychamy, później skupiamy się na 7 wydechach.

 

Lekka zmiana w życiu, ale dobrze wpływa na organizm. Człowiek, że tak powiem czuje się bardziej żywy i ma więcej energii. Warto przypominać sobie o regularnym, głębszym oddechu, ponieważ w wyniku stresu i ciągłego pośpiechu zaniedbujemy to.

 

W następnym wpisie podzielę się z Wami wrażeniami po tym, jak się czułam i czuję, rzucając na 4 dni alkohol (no z tym problemu nie będzie bo piję 1 piwo raz na 2 tygodnie wstyyyd), słodycze (to będzie trudne) i kofeinę (to trochę też dla mnie trudne). To kolejne zadanie z książki "Obudź się!".

IMG_20190108_220821

Poniżej moja mapa marzeń z gazety, którą serdecznie polecam "To twój moment".

IMG_20190107_155307

 

Video - Szminki róż

 

 

 

 

 

 

© Bądź sobą!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci