Menu

Bądź sobą!

Coś o mnie, coś o szczęściu, codzienności

Jestem totalnie zmęczona wszystkim, ale i tak się nie poddam

olaksnddh

Uhhh... ostatnio naprawdę nic nie idzie po mojej myśli. Szukam normalnej pracy i dalej lipa, w życiu osobistym kłótnie i zgrzytanie zębów. Ogólnie szczerze wam powiem... brak motywacji do wszystkiego i ciągłe nerwy - NON STOP. Czasami już nie mam pomysłu, czym mam to wszystko posklejać bo Super Glue mi nie pomoże.  Moje serce i umysł są już stanowczo w strzępach... mam mętlik w głowie ; /

Wiem, że życie wymaga od nas nakładu sił, zaufania mimo miliona zawodów, pierdolonego, że tak się wysłowię uśmiechu na twarzy, gdy chce nam się płakać. No bo przecież nie będę wszystkich cały czas zatruwać swoim płaczem, a obecnie tylko na to mam ogromną ochotę...

Jestem młoda, pragnę życie przeżyć szczęśliwie, czerpać z każdego dnia garściami. Wiem nic nowego Ola - chciałabyś być radosna, jak każdy na tej planecie. Staram się, ile mogę. Tyle myślę nad tym, co zrobić, aby było w końcu dobrze. Często boli mnie głowa. Przy małej awanturze w domu  widziałam, jak trzęsą mi się ręce przy talerzu.... muszę szybko coś ze sobą zrobić i mam świadomość, że czeka mnie realne przenoszenie gór. Bo trzeba naprawdę mocno wziąć się za siebie, aby nie sięgnąć depresyjnego dna.

JP2NADZIEJAa

Mogłabym sobie jeszcze ponarzekać, ale nie chcę. Naprawdę nie chcę siebie dobijać, stanowczo na to nie zasługuję. Postanowiłam, że na pewno:

- muszę złapać zdrowy dystans

Nie analizować, odpocząć, aby potem spojrzeć na wszystko na chłodno. Tydzień przerwy od zbędnego, przygnębiającego gdybania, czemu jest źle. Niech jest źle. Mam to w dupie, że tak to ujmę.

 - grunt, to planowanie

Czyli zapycham sobie wolny czas aktywnościami, aby nie myśleć o przykrościach. Realizuję swoje cele, jak zawsze.

- bardziej offline

Aby odpocząć, mieć więcej czasu dla siebie. Chcę też więcej dzwonić do mojej przyjaciółki, tej jeszcze z liceum. Mieszka ona w moim rodzinnym mieście.... może będę miała więcej powodów, aby tam wpadać

- nie żyję toksykami

Oczyszczam się w miarę możliwości z negatywnych emocji.

- i to minie....

Bo wszystko, co złe w końcu mija. Głęboko wierzę w to, że życie szykuje dla mnie coś bardzo dobrego... o wynagrodzi mi tyle łez, tyle smutku i odczuwalnego wewnątrz mnie lęku.

- modlitwa

Czasami zapominam, jak ważną rolę w moim życiu odgrywa Bóg... tu nie chcę się rozpisywać bo sfera duchowa jest dość intymną sprawą, ale na pewno będę dążyć do tego, aby być bliżej Boga....

- odpuszczam sobie

Bez perfekcji. Bo to głupie i naiwne. Akceptując błędy szybciej dojdę do siebie....

A jak tam u Was? Mam nadzieję, że chociaż Wy macie więcej blasków na twarzy, niż ja. Jestem wszystkim zmęczona, ale wiem, że jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa... nie poddam się bo szczęście jest tuż obok i z pewnością po nie sięgnę...

Dla tych, którzy jeszcze są smutni, ale wiem, że niedługo przestaną...

- Pozdrowienia, od Waszej Oluśki.

P.S

Serio, zakochałam się ostatnio w twórczości Quebonafide! Niestety nie wiedziałam, że będzie koncertował w moim rodzinnym mieście i mnie tam nie było.... śmieję się, że prędzej spodziewałabym się, że osiwieję, niż on będzie w takim małym miasteczku...

Pokochałam piosenkę Bogini, jakaś taka zmysłowa... chyba będę pisała przy niej wątki erotyczne do mojej powieści "Siła Miłości" : D

I piosenka, która mnie maksymalnie rozczula i daje radość......

Quebonafide, Klaudia Szafrańska - Candy

Odbijam ten zepsuty świat

gdy idę tędy z tobą

z moją malutką candy

którą mam zawsze obok...

fgghhghhhhhh

 

 : ))

 

© Bądź sobą!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci